Witajcie!
Oto jestem, po dość długiej przerwie ale jestem...
Przez ostatnie 2 miesiące zbieraliśmy jabłka i na nic innego nie było czasu... Ogród zarasta, dom zarasta... Dobra wiadomością jest to, że nowy dom się "wykańcza" i termin przeprowadzki coraz bliżej!
Mam nadzieję, że w tym tygodniu zakończymy oficjalnie zbiory 2017 i będę mogła wreszcie zająć się ogarnianiem przestrzeni przydomowej.
Nie nacieszyłam się w tym roku moją ulubioną porą roku... ciągle padało, nie było słońca, nie było jesiennych wianków i pięknych kompozycji. Przez cały wrzesień i październik zrobiłam dosłownie tylko kilka zdjęć- jak nigdy dotąd...
Cóż- takie życie :-)
Plany za to robię siermiężne. Ponieważ wiosną mamy zamiar wykończyć nowy dom z zewnątrz, planuję już nasz przyszły ogród, tarasy, podjazdy. Dom wewnątrz wykańczamy już teraz, więc aktualnie w głowie mam płytki, podłogi, meble, deski itd. Razem ze starszym synem nałogowo wręcz oglądamy programy wnętrzarskie (projektant mi rośnie normalnie! :-) )
Pokażę tych kilka jesiennych zdjęć, tak by nie ominąć zupełnie tej pory roku...
Nowy dom pokażę, kiedy uda mi się ogarnąć bałagan wokół...
A na zakończenie nasz świąteczny obiad :-)
Dynia faszerowana kaszą bulgur z grzybami- pycha :-)
Pozdrawiam!!!


