poniedziałek, 22 czerwca 2020

Rok

 Tyle mnie tu nie było... rok...

Wiele się u nas nie zmieniło, dzieci rosną, sady owocują, ogród kwitnie..., kozy się rodzą i umierają. Józefina - koza od której zaczęła się nasza przygoda z tymi wspaniałymi zwierzakami- pewnego wiosennego wieczoru zasnęła i już się nie obudziła :-( 
Na świecie pojawiła się  za to mała Jaga z iście diabelskim temperamentem :-)
Dziewczyny przeprowadziły się na nowe, ogromne pastwisko. Mają łąkę i las... przestrzeń.
Ja też mam łąkę- taką kwietną! Wciąż nad nią pracuję tak by było na niej jak najwięcej kwiatów.

Tradycyjnie już- zapraszam na spacer!









wyścigi z Jagą


Moja łąka kwietna












Czesław








Pozdrawiam!

czwartek, 1 sierpnia 2019

Czerwiec z przewagą róż

Witajcie, troszkę się dziś cofnę w czasie i pokażę wam czerwiec w naszych Niemojkach...
Nie wiem kiedy pokażę lipiec... może w grudniu ;-)



Róże za sprawą nieustających upałów i suszy  niestety szybko przekwitły.
Jednak przez krótki moment były na prawdę piękne!

Nie pamiętam tak suchego czerwca...  Trawniki wyschły, a rabaty kwiatowe nawadniamy co kilka dni. Bez tego nawet najwytrzymalsze rośliny nie poradziłyby sobie w tym roku. Po każdym kolejnym sezonie (coraz bardziej suchym), coraz bardziej zasadne wydaje się być założenie kompleksowego nawodnienia w ogrodzie. 
Głównym zabiegiem pielęgnacyjnym jest teraz nieustające podlewanie... :-(
I sprzątanie po wszędzie obecnych dzieciach :-)