czwartek, 12 grudnia 2013

Krok po kroczku...



...Idą święta...
W tym roku spędzimy je sami, co nie oznacza jednak, że nie trzeba ich szykować. Sporo mam już nawet przygotowane! Uszka z grzybami do barszczu i pierogi z kapustą i grzybami już gotowe- czekają zamrożone. W tym roku kapustę do pierogów ukwasiłam sama! Pierwszy raz! Wyszła co prawda ciut za słona, ale w pierogach jest akurat :-)
Pierniki upieczone i polukrowane. Świąteczne menu prawie gotowe. Prezenty już prawie wszystkie dotarły, trzeba brać się za pakownie. Nawet, na potrzeby świąt, powstała tarasowa choinka. Z odzysku, można by powiedzieć :-) Co roku musimy przycinać świerkową aleję, żeby dało się przejechać, i przeważnie robimy to zimą, a przycięte gałązki wykorzystuję do świątecznych dekoracji :-) I tak powstała choina tarasowa- z niepotrzebnego już wigwamu dla fasoli i świerkowych odpadów. Gałązki przyczepiałam do stelażu drutem, zaczynając od dołu choinki. Planuję jeszcze powiesić lampki przed domem, ale mam z tym kłopot. Nie mamy gniazdek z prądem przed domem i co roku muszę się nieźle nagimnastykować, żeby przeciągnąć kable na zewnątrz...

I tak, pomału, odhaczam kolejne punkty na mojej liście...



Kilka dni temu nasz Antoś skończył roczek. Ale ten czas gna... Dopiero co się urodził...



Pozdrawiam Was bardzo "przedświątecznie"! Dziękuję za wszystkie komentarze i maile! Mam nadzieję, że niedługo będę maiła troszkę więcej czasu na wizyty u Was :-)
Buziaki!

26 komentarzy:

  1. Widzę przygotowania pełna parą, tak więc pozostaje mi tylko życzyć udanych świąt! Na pewno będą wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale cudne pierniczki! ja piekę dzisiaj albo jutro najpóźniej:)))
    sto lat dla aniołka:)
    dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
  3. sto lat i zdrówka dla Antosia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 100 lat dla jubilata...:)
    nie lubię list...ale świąteczne przygotowania i spisanie na liście co trzeba zrobic a następnie odhaczanie to wyjątek ;)
    pozdrawiam ciepło!!
    pierniczki śliczne

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna ta choinka wyszła. Ja niestety muszę bardzo oszczędnie świerkowymi gałązkami gospodarować :) Pozdrawiam przedświątecznie i podziwiam, że tyle masz już gotowe! My daleko w polu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna choinka :))
    życzę dużo zdrówka dla Antosia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki piękny synek:) Życzenia zdrowia dla synka z okazji urodzin :)
    Uwielbiam Twój blog nawet" podałam" przyjaciółce z Sofii ,2 koleżankom i kuzynce.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna ta tarasowa choinka. Ja niestety nie mam materiału na stroiki pod domem i muszę się w końcu wybrać po nie do lasu. Podziwiam Twoje zorganizowanie w przygotowaniu Świąt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Maluszek jest słodki, pamiętam, jak w zeszłym roku się urodził, że czas płynie szybko najbardziej widać po dzieciach. Pierniczki wyglądają smakowicie, nie mam jednak siły się za nie w tym roku zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  10. sto lat dla Antosia! Pierniczki cuda... Ja właśnie skończyłam zamówienie na bombki i teraz dopiero mogę zabrać się za przygotowania przedświąteczne. Wesołych i radosnych świąt!:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana przede wszystkim Wszystkiego Najlepszego dla Antosia :) po drugie ta choinka z "odzysku" jest rewelacyjna :) Cóż za pomysł ...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkiego najlepszego dla Solenizanta;-)))superowe pierniczki!!!!pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. We wstępie zdrówka dla Antosia(słodziak);))))))choinka tarasowa mnie zaczarowała a pierniczki -pyszności.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna choinka ,pierniczki cudowne ,równiutko lukrowane.
    Jak dam rade to upiekę dzisiaj /ciasto się chłodzi/a jak nie to jutro będzie pieczenie.
    dużo radości Antosiowi i oby zawsze był zdrowy

    OdpowiedzUsuń
  15. Boska choinka. Lubię takie samoróbki. Moje chojaki cały czas za małe na podcinanie gałązek, a tak mi się marzą girlandy z żywych gałązek na płocie

    OdpowiedzUsuń
  16. Super choinka.Spełnienia Marzeń dla Antosia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze nic nie robiłam przed świętami,dlatego podziwiam Cię !
    też chcę uszka pomrozić,jak się uda to w weekend
    pozdrawiam przedświątecznie !

    OdpowiedzUsuń
  18. Aleś ty szybka :) ja zaczynam przygotowania by później nie gnać jak szalona :) Pozdrawiam i zdróweczka dla maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tymi pierogami i uszkami to mama mi pomogła, jak była u nas w odwiedzinach :-) Samej, z dzieciakami byłoby mi znacznie trudniej :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku faktycznie - dopiero się urodził ... Happy Birthday dla Antosia ;-)
    A Ty Izuś jak zawsze szokujesz 'kapustę w tym roku ukwasiłam sama' - no wiesz! Ale wszystko cudnie wygląda, bardzo podoba mi się ta choinka. Pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń
  21. jej, a ja myślałam na początku, że ta choinka to prawdziwa jest, a nie gałązki! :) wspaniały pomysł i jaka ekonomiczność :D
    Antek rośnie jak na drożdżach, Witek pewnie też ! Dużym masz już chłopców :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

  22. Fajna dekoracja, rzeczywistość jest niestety szara i pewnie dopiero po świętach znajdziesz więcej czasu.

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł z tą choinką :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sto lat, sto lat a na śnieg zapraszam do Beskidu Żywieckiego. U nas śniegu po kolana.

    OdpowiedzUsuń