Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2012

Ale mi się dostało... :-)

Obsypałyście mnie ostatnio... wyróżnieniami! Zupełnie nie wiem czym sobie na to zasługuję...ale bardzo mi miło :-) Zawsze uważałam, że pisać to ja NIE umiem, może czasem jakieś fajne zdjęcie uda mi się zrobić, ale wszystkiego razem -nie myślałam, że na tyle, by wyróżnienia dostawać...



Nominowana zostałam do wyróżnienia  Versatile Blogger Award przez Kamę, Tupaję i Monikę dodatkowo Monika nominowała mnie do wyróżnienia So Sweet Blog Award. Jeszcze raz bardzo Wam Dziewczyny dziękuję!!!

Zgodnie z zasadami powinnam teraz napisać coś o sobie... Dawno dawno temu już Wam troszkę o sobie naopowiadałam :-) Teraz przyszedł czas na ciąg dalszy...Hmm... coś czego jeszcze nie wiecie... Sama nie wiem co to miało by być...
  • Nie lubię dzieci. Szok, co??? Tzn swoje uwielbiam i kocham najbardziej na świecie, ale cudze to mnie wkurzają :-)
  • Dla mnie "czarne jest czarne, a białe jest białe"- nie ma szarości- Nie znoszę kompromisów i niedomówień!
  • Kiedy mam jakieś nadplanowe pieniądze i mam sobie coś kupić, to będą to meble, albo coś do domu. Prawie nigdy ubrania, nigdy kosmetyki.
  • Nie znoszę ogrodów zoologicznych! Zabieram czasem Witka do warszawskiego zoo, ale i tak uważam, że to znęcanie się nad zwierzętami!
  • Nie znoszę nałogowców (wg mnie to ludzie słabi i bez charakteru), ale sama jestem uzależniona od czekolady... :-)
  • Ten punkt wynika z poprzedniego... Jak widać jestem niekonsekwentna i nielogiczna :-)
  • Zakupy to dla mnie tortura... zwłaszcza ubraniowe...
To chyba na tyle. Ciekawe czy tym razem szczerość mi popłaci... :-)

Teraz to dopiero mam problem... Nominować 15 blogów... najchętniej nominowałabym wszystkie, które obserwuję... Bo jak wybrać najlepsze??? Przecież nie zaglądałabym do Was gdyby mi się u Was nie podobało... Wybrałam jednak kilka blogów które są dla mnie z jakiś względów szczególne:

Za odwagę i wspaniały styl życia!!!
 http://aqratnie.blogspot.com/
Za miłość do zwierząt i skarbnicę pomysłów jaką jest dla mnie
http://podlipami.blogspot.com/
 http://powr-t.blogspot.com/
http://ja-kama-mama.blogspot.com/
 Za pokrewieństwo dusz i stylu życia :-)
http://wedrowaniemoniki.blogspot.com/
 Za wspaniałe pomysły dekoratorskie
http://katarzynabellingham.blogspot.com/
Kocham ogrody! A Kasia ma zawsze coś ciekawego do pokazania!!!
http://aleja57blog.blogspot.com/
Za PRZEPIĘKNE  fotografie
http://mojaprzystan-ila.blogspot.com/
Od dawna zachwycam się wiankami Ili :-)
http://zapachwspomnien.blogspot.com/
Za przepiękny dom...
http://puchaczwpniu.blogspot.com/
Za miłość do przyrody i piękne zdjęcia
http://bellaiblizniaki.blogspot.com/
I znów... za pokrewieństwo dusz...
http://drobiazgidomowe.blogspot.com/
Za nieskończoną skarbnicę wspaniałych przepisów
http://domnawygnanku.blogspot.com/
Za wspaniały dom i dlatego bo zazdroszczę tego gdzie ten dom...
http://wsepii.blogspot.com/
Za przepiękne obrazy...

Drogie Dziewczyny, jeśli któraś z Was nie wiec co dalej ze swoim wyróżnieniem zrobić- odsyłam po instrukcje tu. To tak z lenistwa :-)

Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam!!!

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Wyróżnienia są miłe...

...i mile łechcą nasza próżność... Ja właśnie dostałam moje pierwsze wyróżnienie, od domu za końcem świata... i baaardzo za nie dziękuję :-))))
Powiem Wam, że to bardzo miłe... 

Warunkiem zabawy jest powiedzieć siedem rzeczy o sobie, a wyróżnienie przekazać dalej 15 osobom. Wiecie co, mi wyszło 12- a że to moja szczęśliwa liczba, to przy niej pozostanę ;-)

Siedem przypadkowych rzeczy o mnie...  Będą to pierwsze rzeczy jakie przyjdą mi do głowy, bo siedzę i piszę na bierząco- nie zastanawiając się zbytnio... OK, no to zaczynam...

 -1-
Nie potrafię chodzić bez celu... Nawet gdy idę z synem na spacer, to muszę mieć jakiś cel. Najczęściej jest to pójście po jakieś badyle, po grzyby, po to żeby zrobić czemuś fajnemu zdjęcie...czy spenetrować jakąś opuszczoną szopę...
-2-
Uwielbiam barszcz z uszkami ale nie znoszę gotować (po za małymi wyjątkami, kiedy coś mnie nachodzi na pichcenie  i wtedy nie wychodzę z kuchni...)

 

-3-
Płaczę na filmach i nawet przy czytaniu książek... A najbardziej wzrusza mnie los malutkich dzieci. Jechałam parę dni temu z mężem do miasta i gdy przejeżdżaliśmy przez przejazd kolejowy Olaf opowiedział mi o rodzinie, która mieszkała przy torowisku. Mieli córeczkę trochę starszą od mojego Witka. Dziewczynka pobiegła za pieskiem wprost pod koła pociągu. Niestety nie zginęła na miejscu... Cierpiała jeszcze kilka dni... A ja słuchając tego ryczałam jak głupia...

 

-4-
Wpadam w histerię na widok każdego opuszczonego czy pokrzywdzonego zwierzęcia... Najchętniej przygarnęłabym je wszystkie...  I nie zawsze jest to uzasadnione...Na wiosnę znalazłam w lesie malutką sarenkę... Byłam gotowa od razu zabrać ją do domu i wychować. Miałam przecież mleczną kozę karmiącą dwoje młodych- wykarmiłaby i sarenkę... Na szczęście mój małżonek myśli bardziej racjonalnie... Po całym dniu kłótni i zarzutów, że jest bezdusznym draniem i nie wie co to empatia, litość itd. okazało się, że nasz kuzyn wrócił po sarenkę, a ona już poszła ze swoją mamą... Na szczęście nie zdążyłam jej "ukraść" jej mamie!



-5-
Jestem strasznie leniwa... Pozwólcie, że nie będę rozwijała tej myśli... Powiem tylko, że przeważnie muszę się zmuszać do zrobienia czegokolwiek... 

-6-
Zazwyczaj mam w domu straszny bałagan... Sprzątam tylko wtedy gdy poziom bałaganu osiągnie w domu punkt krytyczny...(z reguły raz w tygodniu- w niedziele) Nie zawsze tak było. Jako singiel byłam bardzo pedantyczna... W zasadzie to nadal jestem, tyle że przy moich chłopakach...się nie da!!!

 

-7-
A teraz będzie coś, zapewne dla wielu z was, obrzydliwego... Równo trzy lata temu (byłam wtedy w ciąży z Witkiem) umarła mi tchórzofretka. Kochałam ją jak żadne inne zwierzę. Pomimo, że potrafiła nam zafajdać łóżko... że przez część swojego krótkiego życia była cała łysa ( z powodu choroby), że potrafiła w środku nocy wejść pod kołdrę i z całej siły ugryźć w paluch... I kiedy już umarła mi na rękach- schowałam ją do zamrażalnika. Chciałam ją przechować żeby jej zrobić pogrzeb jak już ziemia odmarźnie... Nie widziałam i nie widzę nadal w tym nic złego, czy odrażającego. Przecież ludzie trzymają w lodówkach mięso(tyle że w jadalnej postaci).



No i jest siedem...mogłabym tak dalej bo mam jeszcze wiele o sobie do powiedzenia... Ale poczekam...
Tymczasem chciałam wyróżnić kilka osób. Są to osoby, których nie znam osobiście, a pomimo to czuję z nimi  więź. Czuję, że coś nas łączy-  podobne zainteresowania, -miłość do zwierzaków, -styl życia. Są to osoby które regularnie podglądam i czerpię od nich inspirację.
Kolejność jest alfabetyczna.

  1. Ada z Drobiazgi Domowe
  2. Ania z Radziejowego Zacisza
  3. Asia ze Stawka Większa niż Szycie
  4. Ataboh z Artystyczne Bohaczykowo
  5. Bella i Bliźniaki
  6. Czrny Kot 
  7.  Florentyna z Groszki i Róże
  8. Jola z Jolinkowa
  9. Koko ze Skrawków życia mego
  10. Multanka z Kredens Babci Marianny
  11. Sepia
  12. Qrka z A(qra)tnie