niedziela, 4 marca 2012

Dostałam prezent!!!





W zasadzie to miał mi go przynieść Święty Mikołaj... ale z przyczyn niezależnych spóźnił się z tym prezentem o ponad dwa miesiące :-) No, ale nareszcie mam swoją wymarzoną lustrzankę!!! Na razie eksperymentuję, bawię się i uczę. I mam nadzieję, że jakość moich zdjęć z czasem się poprawi...

Dziś kilka migawek z ogrodu. Wraz z nadejściem wiosny nasze życie przenosi się bowiem z domu, i spędzamy jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu! Muszę więc ostrzec moich wiernych podczytywaczy, że tematyka na blogu zmieni się wkrótce radykalnie! Mam nadzieję jednak, że Was to nie zrazi i zostaniecie nadal moimi gośćmi!!! Na czas letni w odstawkę idzie maszyna do szycia i inne moje zimowe, domowe dłubaninki :-). Już nie mogę się doczekać!!!





Mój mały pracuś już zaczął wiosenne porządki od uprzątnięcia swojej piaskownicy...  Złapał za największy dostępny model łopaty, jaki wpadł mu w oko :-) I dzielnie nim wywijał przez czas jakiś, jednak po chwili wymienił na model nieco mniejszy... :-)


Ach... Słoneczne buziaki dla wszystkich!!!

15 komentarzy:

  1. gratuluje tak cudownego prezentu ... ja od ponat roku mam lustrzanke sony alfa 500 i jestem z niej dumna mimo iz nie zawsze uda mi sie piekne zdjecie zrobic ale pomalu sie ucze ... niewazne że prezencik spóźniony ale jaki świetny

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo chętnie"podpatrzę"Twoje ogrodowe "dłubanki"
    a Twój mały pracuś Nam dużym daje piękny przykład;)pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. U NAS RANO BYŁ MROZIK...JESZCZE NIE ZACZĘŁAM SEZONU...ALE JA TEZ MIESZKAM POTEM W OGRODZIE....CZASEM TAM SZYJE...HIHIHI...PS.MAM 2...A WŁASCIWIE 1,5 KOTA JAK JA TO MAWIAM ...BURY I KOKS....NIEDOTYKALSKI,WIĘC MÓWIE ,ŻE ON TYLKO NA PÓL GWIZDKA.....RESZTA TO DOCHODZĄCE NA ZARCIE I SPANIE NA TARASIE...LUB NA LEKI NA KATAR....A RYSZARD MIESZKA TERAZ NA ZAKŁADZIE...PO DRUGIEJ STR,ULICY.....BO TAM PEŁNO MŁODYCH KOTEK...I ZNÓW BEDZIE PEŁNO MŁODYCH...I NOWYCH GOŚCI NA TARASIE:))))...A APARAT TAKI TO MOJE MARZENIE:)))SYNUS Z ŁOPATĄ WYMIATA:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No i piękne zdjęcia...też marzy mi się, ale cóż muszę się obejść póki co cyfrówką...w końcu też robi zdjęcia;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny prezent :) Powodzenia w nauce i rozpracowywaniu go ;) Na pewno będziesz zadowolona. Ja swojego się ciągle uczę ale i tak widać różnicę zwłaszcza na zdjęciach robionych w pomieszczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje prezentu :) Oj przydałby się i mnie...
    W moim ogródku już też wreszcie "zielone" zaczyna nieśmiało wyglądać spod ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  7. I od razu wszystko lepiej wygląda :) Teraz to dopiero zaszalejesz ! Gratuluję i zazdroszczę ,bo to moje marzenie od dawna ,niestety nierealne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszcze i ciesze się, że choc z opóźnieniem, ale jednak dostałaś ten swój wymarzony aparacik. No teraz to możesz szaleć zdjęciowo :) u nas jeszcze zima śniegu sporo leży, tak, że zamiast w piasku, można w śniegu kopać. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezencicho jak się patrzy, co tam że spóźnione! Foty od razu lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wito mnie rozbroił z tą szuflą :D Owocnej nauki fotograficznej ;) Poducha z kwiatem z poprzedniego wpisu - cudna, i ta kocia przezabawna ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to czekam na więcej zdjęć tym nowym cackiem

    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  12. super prezent, na pewno go wykorzystasz w pełni!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że już widać u Was wiosnę (te zielone, wystające z ziemi, przebiśniegi?krokusy?)Miasto jeszcze szare i tylko sikory mocno gardłują, chyba zbierają się do zalotów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia z ogrodu - obudziłaś we mnie nadzieję na wiosnę:))

    OdpowiedzUsuń