poniedziałek, 28 maja 2012

Pozorny spokój...

Witajcie Kochani!!!
Pokażę Wam dziś POZORNY SPOKÓJ, który rzekomo panuje w naszym domostwie...

 
Sama jak przeglądam nasze fotki myślę sobie "Rany, jaka sielanka!!!" Prawda wygląda jednak zgoła odmiennie. Od wczesnej wiosny naginamy aż plecy trzeszczą. Dla mojego męża to środek sezonu, ma tak dużo pracy, że nawet jak jest- to jakby go nie było! Albo komputer, albo praca w sadzie. Dla mnie wiąże się to z dodatkowymi obowiązkami, bo przecież Olaf nie może pomóc... A że ja jak zwykle założyłam sobie ogromny plan minimum na tą wiosnę, to nie mam nawet czasu przysiąść i popodziwiać tego co udało mi się już ukończyć... Ale konkretnie!
Pisałam Wam o wybrukowanym przeze mnie placyku przed domem. Plac ma, bagatela, 45 m2 i te przyczepy kamieni przewaliłam własnoręcznie JA SAMA!!! Mam taki wstręt do brukowania, że pewnie do przyszłego :-) roku nie tknę kamienia :-)
Zarówno plac, jak i nowo powstałe rabaty przy nim, obrzeżone są podkładami kolejowymi, które udało nam się kupić po bardzo okazyjnej cenie od znajomego kolejarza. Muszę Wam powiedzieć, że to wszystko razem nawet całkiem fajnie wyszło, ale ile ja się narobiłam...
W tle nowo powstały stojak na rowery, które do tej pory niezbyt zgrabnie podpierały ściany... Witek jest z niego bardzo dumny i nawet swój mały rowerek grzecznie tam ustawia!

Rabatki kwiatowe nie wyglądają jeszcze imponująco... Może dlatego, że większość roślin wyhodowałam sama z nasion i wsadzałam je jeszcze bardzo malutkie... Susza nie pomogła, a kran do podlewania pan hydraulik zrobił mi dopiero w ubiegłym tygodniu... Pocieszam się jednak, że na przyszły rok będę miała "busz" :-)
Po wiklinowych obeliskach wspinają się powojniki. Pierwotnie miały to być konstrukcje wykonane przez stolarza według mojego projektu, ale z powodu braku czasu, który nagle zaczął mi się niemiłosiernie kurczyć, uwiłam takie sobie podpory i jestem z nich dumna :-)

A tu mój mini ogródek ziołowy! Piękną starą balię upolowałam w naszej wsi u jednej z naszych sezonowych pracownic! Tak jak zapowiadałam zimą- w tym roku króluje ocynk!
Ogródek jeszcze nie jest ukończony ale już cieszy oko! Póki co mamy w nim mięte, oregano, szczypiorek, ozdobną pietruszkę i nagietki. Wysiałam już tymianek i bazylię ale są jeszcze za malutkie by dołączyć do większych kolegów :-)





I jeszcze kilka migawek z naszego ogrodu! Piękna stara piwonia mojej teściowej doczekała się na wiosnę osobistej podpory i dzięki temu ogromne kwiaty nie leżą na trawniku tylko dumnie pysznią głowy do słońca!
Tak to wyglądało niecały miesiąc temu :-)






Dużo słońca i cudownego samopoczucia!!!
Buziaki!!!

39 komentarzy:

  1. U ciebie jest jak w bajce. Widać, że wszystko jest zadbane i jak dużo pracy musiałaś włożyć, ale warto choćby dla tych zdjęć. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pięknie! Nie mogę oczu od zdjęć oderwać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja wypoczywam siedząc na Twoim blogu! Pięknie, widać ile pracy włożyłaś, ale - sama przyznaj, że warto, efekt jest oszałamiający! Pokaż więcej tego wybrukowanego cudeńka, w końcu naprawdę masz się czym pochwalić!
    Pozdrawiam cieplutko z ... mojego balkonu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo!!! Uwierzysz, że nie miałam jeszcze okazji przysiąść z herbatką na tym moim placyku... Nie wiem, może na emeryturze, he he he :-)

      Usuń
  4. MAM OGRÓD ..WIEM ILE TAKA SIELANKA PRACY KOSZTUJE:)))..PODKŁADY KOLEJOWE MARZE O NICH OD KILKU LAT:)))....A WIESZ ,ŻE PRZED CHWILA BUJAŁAM SIĘ NA HAMAKU Z DRUTAMI W DŁONI...I MYŚLAŁAM ,ILE MASZ PRACY-SKORO CIE NIE MA....A POMYŚLAŁAM O TOBIE BO.....U MNIE COSIK PSZCZÓŁ NIE MA W TYM ROKU...WYMARZŁY?....POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i wymarzły... Takie zimy ostatnio, że nie wiadomo... U nas aż huczy od pszczół... Może w końcu o nich napiszę...
      Ale za to wymarzł nam winobluszcz trójklapowy, który porastał cały dom... Teraz tylko suche badyle :-(

      Usuń
    2. a wiesz ,że mi juz drugi rok trójklapek wymarza....tak marzyłam aby porósł mi dom....co urośnie..klapa...co prawda odrasta od korzeni....ale na ścianie zostaja suche badyle:((((

      Usuń
  5. akurat wróciłam z pielenia warzywniaka, kliknęłam a tu tak pięknie :) zdecydowanie warto pomęczyć plecy.. bajkowo u Was.. szczególnie urzekło mnie 3 zdjęcie od końca.. cóż to za cudne,białe, puszyste obłoki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz własny Gaj Oliwny, hi hi hi. A tak poważnie to to oliwniki są :-)

      Usuń
  6. matko moja miła jak pięknie u Ciebie :)_ a te podpórki do piwonii rewelacja :) w przyszłym roku u siebie takowe zaadoptuję , o ile dozyje, jak mawiała moja Babcia staruszeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adoptuj, adoptuj!!! Pamietaj tylko żeby okorować części, które będą wetknięte w ziemię... Ja tego nie zrobiłam i mi się podpórki przyjęły...i o zgrozo- rosną...

      Usuń
  7. Napracowałaś się Kochana, ale było warto ........... cudnie u Ciebie tak sielsko, anielsko wręcz ;)
    Gratuluję serdecznie, miłego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech... szkoda, że ta sielanka to taka teoretyczna jest...

      Usuń
  8. No sielanka całą g......a w pełni Cię podziwiam, włożyłaś dużo pracy to widać. Ja jak robiłam swój ogródek to też ciągałam kamienie. Każdy na pewno miałam 5-6 razy w ręku, wiem ci to znaczy....Podpora piwonii rewelacja...chyba muszę taką sobie sprawić.Bardzo domowo to wszystko wygląda. Powodzenia w zamierzeniach .Cieplutkie buziaki pa...zapraszam do mojego ogródka...))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i pracochłonne, ale jaaki efekt! A pomysł na podporę do piwonii podkradam. Mogę?:-)))
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ogród wyczarowałaś i napracowałaś się strasznie. Ja niestety musze odpuścić wiele rabat, po prostu nie wyrabiam się czasowo i kondycyjnie, mój ogród zarasta. Uważaj dziewczyno z tą robotą, ja też tak sama wszystko robiłam, dźwigałam ponad siły, a owoce tego zbieram teraz. Wiem, że jesteś młoda i silna, ale uwierz czasami warto odpuścić, poczekać na męską pomoc. Ja nie słuchałam, jak mi mądrzejsi radzili i im jestem starsza odzywają się różniste przeciążane przez lata części ciała. Pozdrawiam Cię serdecznie mocarna dziewczyno :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny masz ogród. Na serio, jestem pod wrażeniem Twoje pracy i pomysłowości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie tam u Ciebie! i wale pokłony przed Tobą za Twoją prace determinację przy brukowaniu ja bym nie dała rady pełen szacun jak to mówią :)
    Piękne kwiaty i rabaty , a ocynk superowy bardzo mi sie podoba :)
    pozdrawiam słonecznie
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie! Wszystko tak cudnie wygląda, aż się rozmarzyłam :) Już nie mogę się doczekać kiedy będę miała swój dom z ogrodem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Z CIEBIE TO PRAWDZIWY BOB BUDOWNICZY SKORO SIE NAWET ZA KOSTKE BRUKOWA BIERZESZ.STRASZNIE FAJNIE U CIEBIE ,TAK PRZYTULNIE, WIDAC ,ŻE NAPRAWDE SIE NAPRACOWAŁAS. NA PEWNO W PRZYSZŁYM ROKU TO PĘDZIE PRAWDZIWY BUSZ;-))))))))))))POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
  15. mów co chcesz ... i tak sielanka ! hihi
    osobiście znam ten ból ogrodowy ale i wielką przyjemność ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma co... twarda sztuka z Ciebie! Tyle wzięłaś na swoje delikatne kobiece barki... PODZIWIAM

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi nawet trawa nie chce rosnąć :(
    Pojawił się wątek podkładów kolejowych ... hmmm - zastanowiłabym się nad sprowadzeniem ich do ogrodu jeśli to są używane podkłady. Są nasiąknięte olejami, smarami. Przepraszam, że się wymądrzam ale one stanowią odpad niebezpieczny, ze względu właśnie na ilość świnstwa które w nich tkwi. Na obrzeżach o.k. niech będą, ale np. przy warzywniku odradzam, choć wyglądają bajecznie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem kochana! I powiem Ci, że czasem w upalny dzień czuć jeszcze ten olej, którym są nasączone... W przyszłym roku zabieram się za warzywnik z prawdziwego znaczenia- taki z podwyższonymi grządkami- i cały czas poszukuję odpowiedniego materiału na obrzeża... Masz może jakieś wypróbowane pomysły?

      Usuń
    2. Tylko uważajcie z tymi podkładami - znajomy wysypał węgiel z grilla na taki podkład (w sumie nie wiem po co - może nawozić chciał ;) ) i okazało się że się cały podkład zaczął jarać! Tak więc z dala od ognia proszę! Buziaki

      Usuń
    3. No właśnie to przez te oleje zaczął się palić. Trochę się tym zajmuję zawodowo i stąd odradzam używane podkłady w ogrodzie.
      A co do warzywnika, to niestety moje doświadczenie w tym zakresie równe jest 0. W ubiegłym roku Asia z Green Canoe robiła podniesiony warzywnik i było mnóstwo zdjęć. Może tam zajrzyj :)

      Usuń
  18. O matko, harda z Ciebie kobietka, skoro tyle kamieni przerzuciłaś;)
    Kocham piwonie! Moja babcia zawsze miała ich pełen ogród. Tęsknie czasami za tym ogrodem;) ale może niedługo doczekam się własnego:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że się pojawiłaś. Trójklapek mi też wymarzł, odbija od ziemi, za to pięcioklapek i hortensja pnąca na tarasie ma się świetnie. Podpórki na powoje fajne, ale moje clematisy wymarzły, muszę odnowić zbiory. Stojak na rowery ekstra, chyba (za przyzwoleniem) skopiuję i na dodatek zrobię go sama, zmodyfikuję troszkę, bo sztachet już nie mam za to kołków sosnowych w bród. Zbieg okoliczności? bo u mnie też ocynk, wlokłam 500 km starą balię "poniemiecką" do Kaczorówki, ale u mnie będzie służyć jako balia kąpielowa, zdybałam też sporą cynkową bekę, stoi w niej begonia zwisła. Muszę zdjęcia zrobić. W pełni rozumiem Twoje harowanie, sama to robię jak wpadam do ogrodu, ale efekty u Ciebie rewelka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy te kubeczki na patykach w balii to stare kubki na żywicę? Coś mi się kojarzy, że dawno temu widziałam takie w lesie na drzewach, kiedy je żywicowano przed wycinką......

      Usuń
    2. Zgadza się!!! Kiedyś wróciłam z nimi z wyprawy na grzyby... Grzybów w lesie nie było, ale takie oto znalezisko wpadło mi w łapki! Z mchu wystawał jeden, a po dokładniejszym zbadaniu terenu znalazłam jeszcze kilka :-) Miałam plan zrobić z nich dzwonki, a póki co- tak sobie dyndają :-)

      Usuń
  20. Zdjęcia obłędne:) pięknie Ci się okolica zieleni.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie masz pojęcia jak tu ślicznie u Ciebie...marzę o takim ogrodzie :) Pierwsze zdjęcie super :) pozdrowienia serdeczne - Ania

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie, zdjęcia aż zapraszają do odwiedzin.
    a roślinki urosną, nie od razu Kraków zbudowano.
    Jesteś dzielna Kobieta, tyle kamienia i tak ciężka praca,wielki ukłon.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  23. Się dzieje u ciebie Izuś :)
    wszystko rośnie aż szumi ;)
    ogród prezentuje się bajecznie!
    pozdrawiam z pochmurnego Poznania, może u nas trochę popada :)

    OdpowiedzUsuń
  24. podpórki świetne.. balia i jej wykorzystanie rozwaliły mnie -rewelacja!!! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie i sielsko u Ciebie, ale domyślam się, ile pracy wymaga utrzymanie takiego pięknego ogrodu dlatego tym bardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obrazki przecudnej urody :) Masz bardzo malowniczy ogródek.

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne podpory na peonie i pnącza. Ocynki też mam, takie same donice i w ogóle poczułam się u Ciebie, trochę jak u siebie.

    OdpowiedzUsuń