sobota, 2 września 2017

Kozy na wypasie!

 Witajcie!
Może niektórym wyda się dziwne, że piszę o pastwisku dla kóz... Przecież to takie oczywiste, że jak kozy to i pastwisko... Otóż, moi drodzy, nasze kozy przez ostatnie dwa lata pastwiska nie miały...
Wcześniej było, ale pewnego lata nadeszła taka susza, że wszystko wyschło na wiór, a kury nie pozwoliły temu wszystkiemu odrosnąć. Tak to wyglądało:





Dlatego, mając już dość wożenia taczkami ton zieleniny dla naszych dziewczyn, postanowiłam na nowo zasiać łąkę.



Zaczęłam od wygrodzenia części wybiegu na który miały nie mieć wstępu kury. Następnie mój wspaniały małżonek przy pomocy glebogryzarki zruszył klepisko i po kilku godzinach grabienia i wyrównywania posiałam mieszankę trawy i koniczyny. Po miesiącu efekt jest taki:


 Kozy, jak widać, zachwycone :-)


A w poniedziałek rozpoczynamy zbiory... 
Pozdrawiam!!!

13 komentarzy:

  1. Zazdroszczę kózek. Mam alergię na białko mleka krowiego, więc z chęcią przygarnęła bym takie kozie panienki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kózki wyglądają na zadowolone.
    Ja też jestem, że ostatnio troszkę Cię tu więcej:)
    Pozdrawiam Ell

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniali jesteście. Tak cudne warunki im stworzyliście. Jestem zachwycona. Jest tam przepięknie. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. To ostatnie zdjęcie kapitalne....

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak ogólnie za ostatnie posty bo dawno nie komentowałam to przypomnę:Uwielbiam tu zaglądać od lat,jestem zachwycona ogrodem,obejściem,pracowitością zawsze czekam cierpliwie na następny post,pamiętam jak dawno temu zachwycałam się wędzonym serem i myślą że też bym chciała(mąż wtedy montował na działce beczkę do wędzenia) ale jak nie ma kóz to nie ma i sera,bardzo lubię patrzeć na Wasze gęsi ,kwiaty,bruk ,chłopaków jak szybko rosną i ogólnie 5 za wszystko a szczególnie za samo życie bez reklamowania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kawał dobrej roboty, świetne efekty pracy. Trochę Ci zazdroszczę takich widoków i takiego życia. Cudowne warunki dla zwierzaków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Izuniu! To już 2 m-ce minęły, mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. Zapewne masa pracy... Odzywaj się :)

    OdpowiedzUsuń