niedziela, 13 maja 2018

Pogodne rozmyślenia o szczęśliwym dzieciństwie

 Witajcie!
Strasznie u nas gorąco...
 Śmiejemy się z mężem, że ostatnie opady u nas to był śnieg... Domyślacie sie jaka w związku z tym panuje tu susza...
Podejrzewam, że aktualna pogoda zarzutuje negatywnie na pogodę w trakcie wakacji. Ale nie chcę być złym prorokiem....
Póki co dzieci się cieszą :-) (Jedno moje- reszta pożyczona).
 Na fotkach widać - odkryły zraszacz podlewający ogród... Przy 30 stopniowym upale wcale im się nie dziwię, że tak im się to podoba :-)









Pozdrawiam z tropikalnych Niemojek i czekam z utęsknieniem deszczu :-)

PS. Wiecie jakiego zjawiska atmosferycznego byłam świadkiem w tym tygodniu???
Znalazłam się w centrum najprawdziwszej burzy piaskowej! Jak na pustyni normalnie! A to przecież Podlasie jest... Oj... zmienia nam sie klimat...

5 komentarzy:

  1. Ale radość ze zwykłego zraszacza :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No tez nie sposob zauwazyc te bramy. Dzieciak ale maja radoche... Tez tak czasami wariuje z corcia tylko jeszcze jakos okazji nie bylo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te bramy!!!!!! Cudowne:) Zapraszam również do siebie

    OdpowiedzUsuń