środa, 1 sierpnia 2018

Sianokosy


Witajcie!
W przerwie między postami typowo ogrodowymi- post o wielkiej pasji mojego starszego syna 😊


Sianokosy pasjonowały Witka od najmłodszych lat. Już jako niespełna dwuletnie dziecko wyciągał mnie na łąki  i obserwowaliśmy proces tworzenia bel siana. 
I tak zostało mu do dziś 😊
Dodatkowo takie bele to doskonały plac zabaw 😊




 Droga na łąki prowadzi w pobliżu naszych stawów, co niezmiernie raduje nasze psy, które przecież też potrzebują ochłody w te gorące dni...





Pozdrawiam i do zobaczenia!!!




7 komentarzy:

  1. Rozumiem, że to są wasze bele, bo jak nie, to gospodarz nie byłby zadowolony z takiej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga i cieszę się, że znowu coś napisałaś i pokazałaś sielskie obrazki:) Mieszkanie na wsi moje niespełnione wielkie marzenie... duży naturalny ogród, piękne widoki... dlatego tak chętnie tu wracam... Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny jest krajobraz po sianokosach. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo małe zainteresowanie jest tym tematem teraz. Teraz ludzie czymś innym się interesują.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale tam sielsko i anielsko u was, śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. WulkanicznyKraj19 sierpnia 2026 22:34

    O, sianokosy? Ja chyba pierwszy raz tak to sobie porządnie ogarniam i trochę się dziwię, że to może być dla dzieci taka frajda. Natknąłem się też na to https://warszawa-elektryk.pl/referencje/, ale bardziej mnie zaciekawiło, jak to u was wygląda na żywo. Czy takie bele naprawdę są aż takim placem zabaw?

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki widok bel na łące ma w sobie niesamowity, sielski urok i od razu przypomina beztroskie wakacje z dzieciństwa! Sama bardzo lubię takie wiejskie klimaty i kontakt z naturą, zwłaszcza w upalne dni blisko wody. Długo u Was jeszcze trwa taki sezon na sianokosy?

    OdpowiedzUsuń