czwartek, 21 maja 2015

Majowy ogród tuż przed zmierzchem

 Prawda jest taka, że w tym roku, ze względu na wszechobecne budowy (dom, wiata, remont stodoły), ze względu na rozkopane podwórze i praktycznie brak jakiejkolwiek nawierzchni utwardzonej, ze względu na zrujnowany trawnik, nasz ogród nie prezentuje się zbyt okazale... Tylko niewielkie wycinki ogrodu cieszą oko... Nie będę Wam pokazywać bałaganu, raczej skupię się na tych niewielkich fragmentach...
Zapraszam więc na wieczorny spacer po ogrodzie :-)










30 komentarzy:

  1. Pieknie u ciebie:) Za kazdym razem zachwacam sie niskim plecionym plotkiem przy kwatach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te płotki wyglądają coraz fajniej- rośliny rosną i płotki wtapiają się w otoczenie coraz bardziej. Polecam takie obwódki do rabat!

      Usuń
  2. Twój ogród mnie zachwyca ...jest taki jak lubię.
    Pozdrawiam i proszę o więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi- całość nie wygląda tak fajnie... Ale co począć gdy na każdym kroku budowa:-)

      Usuń
  3. Płotek jest świetny , super pomysł , a w ogrodzie jak to w maju pięknie , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. O Boże, jak pięknie...Jestem zauroczona:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi się ogród okolony murem... to chyba jakaś podświadoma wizja z filmu ,,Tajemniczy ogród" I gdzieś podświadomie stał się jakimś wzorcem ogrodowym. Ogród twój nieustająco zachwyca i nie wiem czy różnorodnością formy, czy klimatem, czy po prostu, wydobywa się z postu pozytywna energia piszącej osoby :)))) Uwielbiam twój blog :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje! Ja co prawda o murze nie marzyłam, ale skoro taki mam to go wykorzystuję :-)

      Usuń
  6. Pochodziłam po ogrodzie i zachwycam się kwiatami ,płotkami .Pięknie.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie! Ależ masz tam bajkę, przepięknie po prostu. Cudne zdjęcia. Pozdrawiam Cię ciepło i dużo słońca życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za ten spacer i proszę o więcej:)) Uwielbiam Twój ogród i te Twoje plecione płotki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo urokliwy i zadbany masz ogród. Zazdroszczę i pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy to takie pod daszkiem z dachówki to są doki dla owadów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ul dla murarek- pszczół samotnic. W rurkach drenarskich są trzcinowe rurki w których murarki składają jaja.

      Usuń
  11. Ależ u Ciebie jest pięknie. Mogłabym tak patrzeć i patrzeć. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  12. ta balia jako donica jest swietna.
    Ps.zostaje u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  13. Może i gdzieś tam jest bałagan, ale to co pokazujesz jest piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny ogród zapraszam też do siebi. Mile widziane Wasze komentarze http://zyctkie.blogspot.com/2015/05/amber.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny blog oraz piękny ogród. Sama mieszkam na wsi alert brakuje u mnie takiej roślinności. Zapraszam również na mój blog http://zyctkie.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie u Ciebie, domek dla owadow to kolejna rzecz na mojej liście rzeczy do zrobienia, nam tylko pytanie kiedy najlepiej je zrobic zeby zamieszkaly w nich owady, wczesna wiosna czy jesien? Pozdrawiam Mayu

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog.Piękny zadbany ogród ,zagroda i zwierzątka.Cudowna Właścicielka z chłopakami.Pięknie, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Płotków pozazdrościłam, będą i u mnie.
    Cudnie u Ciebie, wszystko bujnie rośnie.
    Budowa przeminie, piękno roślin pozostanie.
    Uściski serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogromnie cieszą oczy fragmenty Twojego ogródu! Jest bardzo klimatyczny, sielsko-wiejski. :))
    I widzę, że świetnie radzi sobie dziewczyna z miasta z życiem na wsi. ;))
    Pozdrawiam bardzo serdecznie
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  20. śliczne zdjęcia i wszystko ładnie rośnie !
    u mnie w tym roku wszystko opóźnione... ech
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo tylu prac sporo pozostało pięknych 'kawałków" ogrodu. Na ostatnim zdjęciu moją uwagę przykuł ogromny stary kasztanowiec. Z łezką w oku wspominam mój własny, który poszedł pod topór gdy systematycznie obrywane wichurami gałęzie zaczęły przebijać dach budynku gospodarczego.

    OdpowiedzUsuń