wtorek, 9 grudnia 2014

Bałwanki


 Kilka dni temu przyjechała do nas w odwiedziny moja siostra z synkiem. Z tej okazji Witek miał wolne od przedszkola. Dzieciaki od rana do nocy ganiały, rozrabiały i generalnie hulaj dusza :-) Bracia widzą się  raz do roku, więc to dobrze, że się tak świetnie dogadują :-) Były ogniska, kiełbaski, zabawy na budowie i w piachu...
Niestety dopiero ostatniego dnia pobytu spadło śniegu na tyle, że mogli porzucać się śnieżkami czy zrobić bałwana.
Wczoraj Marta z Piotrkiem wyjechali już do domu. A my wracamy do burej rzeczywistości :-)







Pozdrowienia z zaśnieżonych Niemojek!!!

13 komentarzy:

  1. Ile śniegu i bałwan uroczy. U mnie narazie szaro i biuro. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Hymmm... ta ,,bura rzeczywistość" całkiem mocno bielą okraszona :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna zima u Ciebie. A prawdziwego bałwanka śniegowego nie widziałam "w realu" ze sto lat;-(
    Buziaki slę.

    OdpowiedzUsuń
  4. ..ależ Wam zazdroszczę tego śniegu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze zdjęcie jakoś tak podobne do mojego widoku z okna w rodzinnym domu. Rozmarzyłam się... Fajnie, że chłopcy mieli śnieg i udało im się ulepić bałwana. Dobra i wyrozumiała mama jesteś, że pozwoliłaś dziecku zostać w domu i bawić się z bratem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie też tyle śniegu... a i humor lepszy jak biało

    OdpowiedzUsuń
  7. Przynajmniej miło spędziłaś czas i dzieciaczki uszczęśliwione.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny macie Grudzień! A szara rzeczywistość całkiem u Was biała...bo prawdziwie szaro to jest w samym centrum kraju ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie na wsi był śnieg ale niestety się roztopił. Fajny blog. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wünsche euch allen schöne Weiße Feiertage

    OdpowiedzUsuń