środa, 27 lipca 2016

Warzywnik


Dawno nie okazywałam ogrodu warzywnego... Jeszcze kilka dni temu nie było co pokazywać, chyba że wielki bałagan :-) Wszystko było zarośnięte, przerośnięte, powykładane i bardzo niechlujne...
 Kilka dni temu mieliśmy w gościnie moją mamę i kiedy babcia pilnowała dzieci, ja znalazłam chwile na porządki- takie Z GRUBSZA. Ale i tak wszystko wygląda o wiele lepiej :-)

 


Teraz w warzywniku królują ogórki, cukinie, zioła, ostre papryczki i fasolka szparagowa. Na bieżąco korzystamy też z marchewki, pietruszki, buraków, czy cebuli. Fajnie jest nie musieć kupować tego wszystkiego :-)
Wciąż czekamy na pierwsze pomidorki (miały być koktajlowe... a wyszły takie...)
Nasze dynie porosły w tym roku ogromniaste, a przecież czeka je jeszcze przynajmniej dwa miesiące rośnięcia...
Fasola tyczna też wygląda w tym sezonie spektakularnie... W ogóle wszystko rośnie jak szalone. Myślę, że to zasługa kompostu i obornika których to nie pożałowałam tej wiosny :-)







Jak co roku pojawia się u mnie problem braku konsekwencji. Żal mi wyrwać rośliny jednoroczne które rozsiewają się swobodnie po całym ogrodzie. Efekt jest taki, że zamiast na przykład dorodnych porów i selerów, mam purpurowy szarłat pięknie porośnięty wilcem :-)
 Podobne niekontrolowane nasadzenia spotkać można w całym ogrodzie :-)


Któregoś dnia Chłopcy dostali w warzywniku jedną pustą już rabatkę i posiali na niej len. A żeby wróble nie wyjadły im ziarenek- zbudowali tam stracha na wróble ze swoich starych ubrań.  Ciągle mam teraz wrażenie, że któryś z nich plącze się po warzywniku :-)














Czekają nas też obfite zbiory jeżyn!

 Dziękuję wszystkim wytrwalcom za odwiedziny!
Pa!

32 komentarze:

  1. Warzywa urosły olbrzymie, a przecież jeszcze podrosną:) Piękny warzywnik. Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tamtej pory dynie już podwoiły swoją wielkość...
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Pięknie, pięknie.Jednak to efekt ogromu pracy i czasu temu poświęconemu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie. Uwielbiam gapić się na takie warzywniki. Serce rośnie po prostu. A pomidorki to chyba karłowe? Jeżyn u nas też obfitość będzie. A cukinie i dynie dość późno siałam i wysadzałam w tym roku - mam nadzieję, że zdążą nadgonić jeszcze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidorki mają już po 2,5 metra wysokości... zastanawiam się czy ich nie ogłowić... Myślę, że jesli pogoda nie spłata żadnych figli to Twoje dyniwate zdążą przed zimą :-)

      Usuń
    2. Na zdjęciu na aż tak wielkie nie wyglądają :D Ale rzeczywiście 2,5 m to już szaleństwo ;)

      Usuń
  4. Fantastycznie!!!! :) U nas jeżyny też dają czadu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też jeżyny oblepione i dobrze, bo pyszne. Warzywnik wzorcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzikość kontrolowana. To lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba tę dzikość troszkę hamować :-) Bo dżungla by była :-)

      Usuń
  7. Ale wspaniały warzywnik, uwielbiam takie a takie niekontrolowane nasadzenia są piękne :-) bardzo mi się u Ciebie podoba, jak w domu:-) warzywka, owocki swoje, to się nazywa życie, którego niejedni nam zazdraszczaja ale żeby tak mieć trzeba niestety się nacharowac :-) warzywka już też zajadamy i dziś pierwszego czerwonego pamidora a papryczki ojej....palą że boli:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bajecznie po prostu.Chyba jutro wezmę się za swój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie to jest bajecznie... Właśnie podziwiałam szklarnię! Podeślij mi tego stolarza ;-) Mam chęć na taka, ale nie wiem jak się zabrać do tematu :-)

      Usuń
  9. Tylko podziwiać i nie zazdrościć nakładu pracy.Sama coś o tym wiem,ale prace w ogrodzie trzeba po prostu kochać.
    Dzięki poradom Izy, tak tej IZY i u mnie zaczyna się coś dziać. Tez miały być koktajlowe, a już drugi rok są takie same . Mam pytanie co do obrywania liści u pomidorów, obrywać ,czy nie ,bo głosy są już podzielone. Czekam na opinie,bardziej doświadczonych ogrodniczek.
    Pozdrawiam wszystkie fani tego bloga:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obrywam. Kiedy kiść z pomidorami jest dobrze wykształcona to obrywam wszystkie liście od spodu. I jest ok. Kiedyś nie obrywałam i był straszny gąszcz i zaraza wchodziła dużo szybciej. I pomidory wolniej dojrzewały.
      Pozdrawiam Cię Barbaro gorąco :-)

      Usuń
  10. Piękny warzywnik. Wszystko zdrowe i dorodne, a że pomidorki inne... też się zje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I to jest prawdziwy warzywnik☺Moj nie jest coprawda tak okazały (25m)ale tez trochę warzyw się doczekalam. A jeżyny faktycznie w tym roku szaleją. Pozdrawiam i zycze bogatych zbiorów 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne widoki i bardzo apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżuuuu ale bym chciała by mój ogródek w połowie tak wyglądał <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytałam Twojego bloga od deski do deski, jakoś miesiąc temu - i ciągle wracam. Pięknie! Pozdrawiam serdecznie, zdrówka i wytrwałości dla Ciebie, Męża i chłopaków :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie:-) sama u siebie widzę, że obornik robi swoje.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Żadnego 'z grubsza' tu nie widzę. Pięknie i okazale.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie klimaty, gdy wszystko ze wszystkim się miesza, i nie wiadomo co z czego wyrasta :) Jeżyna i u mnie super obrodziła, dlatego już teraz szukam przepisów na przetwory z jeżyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najlepiej zamrozić- potem można z nich wszystko zrobić zimą :-)_

      Usuń
  18. Szczęka mi opadła... Tylko w czasopismach taki uporządkowany ogród widziałam. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Imponujący warzywnik. Dla mnie to byłoby spełnienie marzeń w tym zakresie:)

    OdpowiedzUsuń