niedziela, 7 września 2014

Koło domu...


 Jesienna dekoracja na szybko- kilka pędów dzikiej róży i malutki wianuszek z rajskich jabłek.


Wiecie, tak sobie wspominam, ile ja miałam kiedyś wolnego czasu... i jak bardzo go marnotrawiłam :-)
teraz nawet takie małe coś to dla mnie wielkie wyzwanie logistyczne :-)
Najpierw trzeba starszego Młodego wywieźć do przedszkola, potem trzeba podszykować obiad... Nie wspomnę o ciągłym zabawianiu Młodszego...
W dogodnym momencie, wcześniej skrupulatnie zaplanowanym, trzeba Młodszego zapakować na rower i pojechać po wyżej wspomniane pędy róży (na pieszy spacer zwyczajnie nie ma czasu). W międzyczasie trzeba pokazać się w sadzie i "postraszyć" pracowników :-)
Później trzeba w ekspresowym tempie ponadziewać rajskie jabłuszka na drucik, bo zbytnia opieszałość w ruchach grozić może doszczętnym poobrywaniu jabłuszek z drzewa przez najmłodszego sadownika :-)
W kolejnym międzyczasie należy szybciutko poskładać wszystkie elementy w całość i szybko zrobić zdjęcie, bo znów: zbytnia opieszałość może skutkować całkowitą zmianą scenografii przez najmłodszego w rodzinie estetę :-) Antek ma to do siebie, ze zawsze ma inną koncepcję na ustawienie różnych różności w najbliższej okolicy domu :-)
I tak oto, na tak prostej czynności jak wstawienie kilku badyli do wiadra, schodzi się całe przedpołudnie...






 Pozdrawiam dziś w szególności wszystkie mamy :-) bo wiedzą o czy napisałam :-)


12 komentarzy:

  1. Al ja Cię rozumie, Jestem podwójną mamą i starszy ma prawie 18 lat więc zapomniałam przez te lata jak to jest, a teraz mam 15 miesięcznego syna i wiem ile wysiłku kosztuje nawet mała dekoracja. Ale żyjemy dla nas , dla dzieci a dekoracje są dodatkiem, Choć dla mnie są one bardzooo ważne. Ślicznie i jesiennie na ławeczce. Pozdrawiam Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chcę mieć tak koło domu! :) Pięknie, jesiennie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale urokliwe miejsce. cudownie....

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahaha... chociaż nie wiem czy wypada się śmiać tak głośno ;) No tak... te nasze kochane dzieciątka :D Aż zapomniałam co chciałam napisać...aa!
    Dekoracja fajna, mnie zachwycił sam wygląd ławeczki pod murem... uwielbiam ogrody okolone murem, czy z fragmentem takiego muru. Mąż się śmieje, że mi w końcu taki mur postawi :))))))
    Miłego poniedziałku i całego nowego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakbym czytała o sobie chociaż obiadów nie gotuję ;) może w biegu ale chwila czasu się znalazła i dekoracja piękna! Pozdrowienia Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Również śle moc pozdrowień, póki co jestem mamą jednej córci, której to dzisiaj bryknęło 16 tygodni. Nawet nie wiem kiedy mi przy niej czas zlatuje, fajne jest to, że lubi sobie uciąć ze dwie drzemki w ciągu dnia. Pierwsza idzie na gotowanie obiadu, druga na przetwory i ogarnianie domu.
    Udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jesienna dekoracja:)
    Słonecznego i przyjemnego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ..., ale badyle maja urok, a o sercu nie wspomne!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale efekt jest uroczy i bardzo już jesienny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ pięknie u Ciebie:) Chętnie bym przycupnęła na tej uroczej ławeczce :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. pięknie tutaj u Ciebie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne dekoracje! cudne, jak zawsze. Podziwiam

    OdpowiedzUsuń