czwartek, 9 maja 2013

Kolejne migawki z ogrodu i uchylam rąbka tajemnicy...


 Pogoda piękna, okoliczności przyrody też... Zrobiłam sobie dzień wolnego i chodzę po ogrodzie z aparatem... Fajnie jest  :-) Za mną i Antkiem z pozornie obojętną miną podąża Bazyl. Odważył się wyjść z domu w biały dzień, bo jego odwieczny wróg- PIES, ma złamaną łapę i chwilowo mu nie zagraża... łazimy tak sobie i snujemy plany... To się chyba nigdy nie skończy... Mam na myśli to planowanie. Jeszcze nie wybrnęłam z jednego projektu, al już obmyślam następny... I tak ciągle... Nie mogę usiedzieć bezczynnie... To taki pierdolec chyba... zawodowy :-)



A ponieważ realizacja mojego aktualnego planu przestała być odległą w czasie mrzonką, tylko od jutra rusza pełną parą, dlatego pokażę wam dziś to, co udało mi się do tej pory, własnymi rękoma, uczynić :-)

Ogrodzenie gotowe w 80 procentach, rabaty wytyczone, dechy zaimpregnowane -dziś dotarły. Hura!!! Od jutra budujemy!!! A w przyszłym tygodniu, mam nadzieję, pierwsze zasiewy!!! Normalnie chyba się posikam za szczęścia!!!
Wy już pewnie zbieracie rzodkiewki , sałatę... ale to nic! Już za kilka dni i ja będę miała mój wymarzony ogródek warzywno, ziołowo, owocowy!!!

29 komentarzy:

  1. Wszystkie zdjęcia piękne, ale to ostatnie przez wiele nocy nie da mi spać!!!Twój ogródek jest boski!!nie wiem czy będę jeszcze do Ciebie zaglądać:))Z czego stworzyłaś takie cudne ogrodzenie!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. to nie ogródek to OGRÓD!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tych płotów to tobie zazdroszczę... Qrcze chciałabym mieć taki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestes bardzo pracowita, rezultat tego wspanialy :)podziwiam, szczegolnie,ze zrobilas to przy dwojce maluchow ! Super kiedy marzenia sie spelniaja :)
    Bardzo podoba mi sie Twoj plot, taki juz od dawna za mna chodzi, czy to z leszczyny ? Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny będzie Twój ogród a ogrodzenie jest super.Podziwiam jak sama mogłaś postawić taki kawał płotu.Gratuluję i czekam na dalsze wieści ogródkowe.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczna kurka :) Czemu piesek ma złamaną łapę? :(
    Ale super, że się cieszysz na ten ogródek! Trzymam kciuki, by był taki, jaki goi widzisz oczami wyobraźni! :) czekam na relacje i zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze choruje na takie ogrodzenie ale cierpię na absolutny brak czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję i ciesz się kochana :) Czekam na efekty pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bubisa, ja jestem na tym samym etapie co Ty, jeśli chodzi o warzywnik ;))) Nie jesteś sama z warzywami w planach, chociaż muszę przyznać, że sałatę już mamy :)Piękny ten płotek w warzywniku wyszedł i obejście domu też niczego sobie, gratulacje! Bazyl cudny! :)))
    Pozdrowienia i zadowolenia z jutrzejszej (hm... dzisiejszej) pracy! :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne miejsce i sliczne zdjęcia , tez bym chciał mieć dom na wsi , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. o jak fajnie :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale rozmach inwestycyjny! Piękne rabaty pod warzywa. Ja się poddałam z ogródkiem spożywczym, ale jak tak patrzę na poczynania innych, to znów zaczynam się łamać. O, właśnie spojrzałam na boczny pasek i widzę, że u Ciebie też Wituś :) Mój najmłodszy chłopak (4,5 aktualnie) też jest Witold. Tak książęco i po dziadku.
    Wracając do ogrodu, to pięknie tam u Ciebie, a jeśli chodzi o zmiany, to piękny jest taki stan, gdy ciągle się chce coś zmieniać (pod warunkiem, że to działa jak motor, a nie że jesteśmy zgorzkniali, że jeszcze nie osiagnęliśmy celu). To znaczy chyba, że żyjemy pełną piersią :)
    Życzę Ci miłego dnia i mnóstwa energii.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajny ogród - marzenie. Podglądam i kibicuję !!!
    Mój warzywnik ma mniejszą powierzchnię i nie jest taki śliczny, ale daje radę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekny plot!
    A co bedzie dalej...jeszcze piekniej!
    Czekam na dalsze opowiesci ogrodowe i nie tylko....
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  15. och cudownie!!!!!! nawet nie wiesz co ja bym dała , aby mieć taki skrawek ziemi:)))))))))) pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdolniacha, płot najfajniejszy, zawsze takie plecionki podziwiałam, tym bardziej, że są ręcznie robione :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Będzie cudowny! Realizujesz moje niespełnione, od lat hołubione marzenie ;-)) I to z jakim rozmachem ;-))) Będę z niecierpliwością oczekiwać efektu końcowego (choć pewnie zawsze będzie jeszcze "coś" do zrobienia...)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, super fajnie u Ciebie! U mnie w warzywniku też przybyły witki leszczynowe, tylko w formie wigwamu dla ogórków, pozdrawiam i obfitych plonów życzę

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny będzie ogród, a płotek całkiem jak u mnie :) Ja tylko wzdłuż swojego wkopałam obrzeże żeby mi trawa w grządki nie wrastała. A warzywka urosną mają czas, lepiej późno posiać niż wcale :) Zdjęcia cudne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale cudnie, zazdroszczę Ci takiego pięknego ogródka, a właściwie ogrodu bo malutki to on nie jest. pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak zwał tak zwał...ale efekty wkrótce zobaczysz i będziesz oczarowana,,,ja też ..tyle przestrzeni...cudnie a jak lubisz sielskie klimaty to zapraszam na nowości do redecor.pl naczynia ceramiczne stylizowane na postarzaną emalię a więcej fotek na moim blogu homefocuss.blogspot.com miłego weekendu Gosia

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow...jestem pod wrażeniem, ależ musiałaś się napracować. Ja ze swymi smykami nie jestem w stanie zrobić wiele, a tu... Nawet kwiaty na balkon sadzę na raty, a jeszcze nie zrobione.
    A płot świetny. Skąd wzięłaś tyle materiału (tzn, tych kijków)?
    Masz fajnie, bo masz jeden obszar. Ja muszę kombinować, w tym rogu zielnik, w innym miejscu kwiaty, w jeszcze innym warzywa na lato, a na polu zasiane warzywa na zimę.
    Już widzę oczyma duszy, jak tam będzie pięknie :)
    Kibicuję i czekam na efekty. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Iza ten płot (i obeliski) są piękne! Jesteś niesamowita ... trudno uwierzyć jak dużo potrafisz zrobić naraz - chyba muszę się udać do Ciebie na jakiś kurs, bo ja czasami już wymiękam - może masz jakiś złoty środek? Ale warzywnik będzie cudny! Czekam na relacje! Ściskam mocno, K

    OdpowiedzUsuń
  24. Dokładnie, pracy i wysiłku widać bardzo wiele i widać też że wszystko powstaje powoli ale z pasją i sercem więc i owoc tej pracy jest o wiele przyjemniejszy. Widzę że pomocników ci nie brak, a dodatkowe ręce do pracy to zawsze plus :o))) Patrząc na to co macie wokół siebie, od razu chce się na wsi zamieszkać :o)) Płotek pięknie wyglądał by w bieli :o) ja wszystko się zazieleni powstałaby prawdziwa sielska i anielska sceneria :o))

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie tam u Ciebie. Płotek cudo, ciekawe czy miałabym tyle samozaparcia, żeby wokół swojego ogródka taki zrobić. Na ten rok mam z siatki, ale może na przyszły? Z niecierpliwością czekam na kolejne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniałe dzieło, gratuluję i podziwiam. Będzie przecudnie, jak już wszystko urośnie.Widzę, że Twoje zielononóżki też pracowite :)A i młody Mężczyzna pomyka zręcznie, brawo! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń