piątek, 18 lipca 2014

Sprawozdanie z placu boju...



Po dość długim czasie oczekiwania nareszcie ruszyliśmy z robotą! Fundamenty wykopane, uzbrojone i zalane betonem. Nasz nowy dom wreszcie nabiera realnych kształtów :-) Wreszcie mogę go sobie wyobrazić!

Chłopaki zachwycone! Koparki, betoniarki, przyczepy- jakby mogli, to by z placu budowy nie schodzili. A co z tym idzie, również i ja jestem skazana na asystę przy budowie w pełnym wymiarze godzin...



Jak widać budowa rozprzestrzeniła się szeroko... Nawet mój warzywnik nie jest bezpieczny :-)



Chłopcy zyskali jednak nowy wymiar zabaw...


 




Zawsze na budowach przerażało mnie pobojowisko towarzyszące temu przedsięwzięciu...  Często nawet gdy właściciele mieszkają już w nowo wybudowanym domu, okolice domu wyglądają nadal przerażająco... Aby uniknąć tego efektu, postanowiliśmy, w miarę możliwości, na bieżąco uprzątać teren.
Cała ziemia wykopana w trakcie budowy fundamentów została wywieziona do niżej położonej części ogrodu (obok warzywnika), która nie była do tej pory przez nas użytkowana. Teren ten był całkowicie zarośnięty przez pokrzywy, perz, chmiel i przytulię czepną. Dodatkowo był bardzo nierówny.
Na zdjęciu poniżej nawieziona ziemia przed rozplantowaniem.
 
 I po wyrównaniu. Zyskaliśmy całkiem ładny fragment nowej przestrzeni! I wreszcie będę miała gdzie powiesić hamak :-)








Postaram się nie zanudzać Was nadmiernie robotami budowlanymi, jednak początek musiałam  odnotować :-)
Pozdrawiam z placu boju !!!

20 komentarzy:

  1. Nie zanudzisz na pewno. To fascynujące patrzec jak rosnie dom. Bardzo podoba mi się ta wyrównana część ogrodu. Bedzie pieknie pasowała do reszty:-)))
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze relacje!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Nudy na pewno nie będzie;) 3-mam kciuki ;)pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie, ze budowa ruszyla:-), zachwyca mnie Twoja organizacja. Od początku trzymasz reke na pulsie:-)serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No i praca idzie do przodu. to musi by fascynujące planować wszystko od podstaw, każdą ścianę i okno...Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bubisa gratulacje :) Budowa domu to była super przygoda dla mnie i Tobie też tego życzę .. "nowy" kawałek ogrodu rewelacja.. i te wspaniałe drzewa..hamak.. "czymam" kciuki - napisz mi tylko - na 5 zdjęciu od dołu masz w warzywniaku rozwieszoną siatkę wokół rabatki..z czystej ciekawości zapytam "a po czemu?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam rośnie kapusta. Siatka jest rozpięta przeciw motylom- bielinkowi kapustnikowi i w jego przypadku się sprawdza wyśmienicie. Niestety w tym roku moje kapustne zaatakowane zostały przez jakieś muchówki, a na nie siatka nie pomaga :-( Wydaje mi się, że te muchówki mają jakiś związek z dużym zacienieniem pod drzewami, bo w innym miejscu warzywnika, na słońcu, mam kilka kapust i nic im nie dolega...

      Też mam nadzieję, że budowa będzie dla mnie wspaniałym doświadczeniem!

      Pozdrawiam!!!

      Usuń
  6. Oj,jak Ci zazdroszczę! Własny,wymarzony dom.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! To musi być fascynująca sprawa - budowa własnego domu od podstaw. Niech się pnie w górę szybko i sprawnie! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie 2 i 3 zdjęcia super. Jakoś tak pracowitej osoby nie widzę na hamaku :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. takie maszyny to i mi by sie przydały !

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zanudzisz.. zdawaj relację jak często się da :D Powodzenia i 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Dziewczyny! Jestem bardzo podekscytowana tą budową ale i nieco przerażona... I na pewno nie wytrzymam i wrzucę co jakiś czas kilka fotek :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do zimy pewnie będzie pod dachem. Dziś domy buduje się szybko. Powodzenia. A butelkę z przesłaniem dla potomnych w fundamenty wsadziłaś????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie...... I już nie wsadzę, bo fundament z bloczków będzie, a tylko ława pod fundament była wylewana... A dla potomnych to może mój blog będzie :-)

      Usuń
  13. Czekanie na swój własny, wymarzony... to piękny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspanale, powodzenia! A jak z lokalizacją jest tam gdzie chcieliście?
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcale nie zanudzisz! Zdawaj relację jak najczęściej Ci się uda. I już nie mogę się doczekać co wyczarujesz z tego nowego fragmentu ogrodu :)

    OdpowiedzUsuń